Jaka pogoda panuje u Ciebie za oknem?

Kronika filmowa z zimy stulecia
To były śnieżyce! Dęblin - 15.03.2013r.
                     Prognozy i Newsy

Spustoszenia po silnych gradobiciach TP

2012-07-05 10:18:59, komentarzy: 0

Wczorajsza burza gradowa na Warmii spowodowała uszkodzenie tysiąca domów i obiektów użyteczności publicznej. Gradziny o średnicy 7 cm zbijały szyby, przebijały dachy i wgniatały karoserie samochodów.

 

Gradobicie trwało zaledwie 10 minut, ale to wystarczyło, aby lodowe kule większe od pomarańczy dokonały olbrzymich zniszczeń.


W miejscowości Bisztynek w powiecie bartoszyckim (45 km na północny wschód od Olsztyna) uszkodzeniu uległy dachy na ponad tysiącu budynków, zarówno na domach, jak i na obiektach użyteczności publicznej

 

Najbardziej zniszczony jest dach szkoły i hali widowiskowej ośrodka kultury. Woda zalała gminną bibliotekę. Z kościoła parafialnego zostało zerwanych kilkaset dachówek, uszkodzone są zabytkowe witraże. Ucierpiał także budynek urzędu gminy, ośrodek zdrowia i komisariat policji.


Najwięcej szkód stwierdzono w miejscowej szkole, która została dosłownie podziurawiona jak sito.

Większość samochodów, które nie były podczas burzy zaparkowane w garażach, w liczbie kilkuset, ma powgniataną karoserię lub zbite szyby. Niektóre zostały przygniecione gałęziami.

Rolnicy, sadownicy i ogrodnicy są załamani, ponieważ gradziny zrujnowały całe hektary upraw i to w najgorszym momencie, bo tuż przed żniwami i zbiorami.

Mimo iż nawałnica przeszła nad północną Warmią około godziny 17:00, to jednak do tej pory na miejscu pracuje 70 strażaków, którzy zabezpieczają dachy, aby nie dostawała się do nich deszczówka, a także usuwają z dróg połamane gałęzie i odprowadzają wodę z zalanych posesji.

Pracownicy socjalni spisują straty na podstawie których zostaną później mieszkańcom wypłacone zasiłki w wysokości 6 tysięcy złotych. Jednak to kropla w morzu potrzeb, ponieważ straty są znacznie kosztowniejsze.

Burze, gradobicia i wichury przeszły wczoraj nad całą wschodnią Polską. Najbardziej dały się we znaki na Podlasiu i Suwalszczyźnie, gdzie również grad dziurawił dachy i zbijał szyby w samochodach. W wielu miejscach Mazowsza, Lubelszczyzny, Podkarpacia i Ziemi Świętokrzyskiej ulice miejscowości zmieniły się w jeziora.

 

- Nie znalazłem choćby jednego domu, który by ocalał - mówił załamany burmistrz. - To wielka tragedia. Zarówno dla mieszkańców jak i władz samorządowych - mówił na antenie TVN 24 Wójcik. - 15 minut zdecydowało o tym, że miasto legło w gruzach - podsumował. 

 

- To, co się stało jest ogromną tragedią dla wszystkich mieszkańców. Nie widziałem w mieście jednego całego domu. Spodziewamy się, że straty będą liczone w milionach złotych – mówił wcześniej burmistrz Bisztynka.

W usuwaniu szkód po gradobiciu uczestniczy blisko 200 strażaków, którzy zabezpieczają plandekami budynki przed dalszymi opadami i usuwają zniszczone dachówki. W nocy do Bisztynka ma dotrzeć transport 500 plandek z Komendy Głównego Państwowej Straży Pożarnej.

W środę wieczorem o organizacji pomocy dla poszkodowanych rozmawiał z wojewodą warmińsko-mazurskim minister administracji i cyfryzacji Michał Boni.

Przed północą w miejskim ratuszu zebrał się sztab kryzysowy pod przewodnictwem wojewody Mariana Podziewskiego. W czwartek nad ranem komisje złożone z pracowników służb komunalnych zaczną oceniać stan techniczny uszkodzonych budynków.

 

 

 

 

 

 

 

Dziś zjawisk burzowych musimy się ponownie spodziewać w całym kraju. Część z nich ponownie wyrządzi szkody. Pozostańcie z nami. 

 

Opublikował: Flash_Wojciech

Źródło: TwojaPogoda 

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Darmowe strony www dla każdego