Jaka pogoda panuje u Ciebie za oknem?

Kronika filmowa z zimy stulecia
To były śnieżyce! Dęblin - 15.03.2013r.
                     Prognozy i Newsy

Czy powinniśmy się obawiać wzrostu aktywności wulkanicznej?

2012-12-16 12:14:26, komentarzy: 0

Gdy słyszymy wciąż o mnogości zagrożeń czyhających na naszą planetę to łatwo się na to uodpornić. Teraz trwa na dodatek festiwal grozy podsycany przez media, ale po 21 grudnia 2012 strach zmieni się raczej w zniechęcenie i większość ludzi uzna, że nic nam już nie grozi. Nastąpi rozprężenie, i może to miec daleko idące konsekwencje w przyszłości.

Cały fenomen roku 2012 może być znacznie groźniejszy niż nam się wydaje. W przyszłości nawet gdyby miało dojść do czegoś potencjalnie groźnego większość pamiętając o szaleństwie 2012 po prostu machnie na to ręka. Być może taki właśnie jest cel tego psychologicznego fenomenu. Gdy jednak minie ten obłęd nie będzie to wcale oznaczało, że można wsiąść głęboki oddech i o wszystkim zapomnieć, ponieważ istnieją realne zagrożenia dla naszej planety i to zarówno kosmiczne jak i całkowicie ziemskie.

 W kwestii zagrożeń kosmicznych po 21 grudnia nic nie zmieni się i nadal będzie spore prawdopodobieństwo wystąpienia dużego rozbłysku słonecznego. Takie zjawiska występują, co jakiś czas i w ciągu ostatnich 2 tysięcy lat wiemy o przynajmniej dwóch wielkich rozbłyskach. Jeden miał miejsce w epoce panowania w Europie Karola Wielkiego a drugi wystąpił w 1859 roku. Zjawisko tej skali w czasach dzisiejszych z pewnością może cofnąć naszą cywilizację do poziomu z epoki poprzedzającej upowszechnienie się elektryczności. To, że ludzie po 21 grudnia zaczną to ignorować nie oznacza bynajmniej, że zagrożenie zniknie.

 Jednak najbardziej prawdopodobne zagrożenie dla naszej cywilizacji niesie za sobą wulkanizm. Profesor Uniwersytetu w Rhode Island, Haraldur Sigurdsson przez całe życie badał katastrofy naturalne. Dzięki analizie śladów w obszarach polarnych, w dżunglach i głęboko pod wodą był on w stanie zrekonstruować skalę zjawisk wulkanicznych, jakie wystąpiły w przeszłości.Może nam grozić erupcja większa o 10 do 20 razy od erupcji wulkanu Tambora, która w 1815 roku spowodowała śmierć około 117 tysięcy osób. Ten wybuch wulkanu był tak znaczny, że spowodował, iż rok 1816 został zapamiętany, jako rok bez lata. Gdyby doszło do erupcji, to Ziemi groziłoby coś na kształt nuklearnej zimy.

Największy problem z aktywnością wulkaniczną polega na tym, że jest bardzo trudna do przewidzenia. To samo dotyczy zagrożeń kosmicznych ze strony asteroidów czy planetoid. Praktycznie cały czas dochodzi do sytuacji, w których astronomowie dostrzegają ciała niebieskie o wielkości od kilkudziesięciu metrów do kilku kilometrów. Problem polega na tym, że często widzimy je na kilka dni przed ich przelotem. Może to oznaczać, że oczekiwanie, iż ludzkość przygotuje się jakoś na odparcie takiego zagrożenia jest jedynie mrzonką, ponieważ na naszą niekorzyść może działać czas, jaki pozostanie nam do poradzenia sobie z takim niebezpieczeństwem.Trzeba to w końcu zrozumieć, że istnieje bardzo wiele zagrożeń i bardzo duży element losowy, co do ich wystąpienia. Nasze bezpieczeństwo może być zagrożone cały czas a nie tylko jednego szczególnego dnia. Pozostaje pytanie czy lepiej sobie z tego zdawać sprawę, aby potem nie być zbytnio zaskoczonym, czy też lepiej o tym nie mówić.

Autor:Luksfer87

Źródło:Zmianynaziemi.pl

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Darmowe strony www dla każdego